Haft krzyżykowy to moja pasja... uwielbiam wyszywać. Inne rękodzieło też nie jest mi obce... zabawy z filcem, decoupage, quilling. Oprócz tego lubię dobrą książkę, gotowanie,wędrówki z aparatem oraz słuchać, oglądać i podziwiać mojego idola - RW
Blog > Komentarze do wpisu

Spacer po krakowskim parku

Wczorajszy dzień upłynął mi bardzo miło i wesoło :) Wybrałam się z Mamą do jednego z moich ulubionych parków na podziwianie polskiej złotej jesieni... uwielbiam tę porę roku za te przecudne kolory na drzewach i krzewach, wprost kocham te barwy :) Najpiękniej prezentują się klony, dęby i jesiony.

 

 

 

 

Idąc i tak podziwiając drzewa spotkałam na swej drodze Rudą Kitkę :) Wyjęłam z kieszeni orzeszki i zaczęłam nimi stukać... i w momencie była przy mnie :) Byłam w szoku, gdy zaczęła mi się wspinać po nogawce spodni, niestety nie zdążyłam tego uwiecznić aparatem, bo bardzo szybko zeskoczyła i zaczęła się bawić ze mną w chowanego za drzewem. Kukała raz z jednej strony, raz z drugiej hihi :) Bardzo to pocieszne, wesołe i przeurocze zwierzątko.

 

 

Gdy przykucnęłam podbiegła do mnie i wzięła orzeszki tymi swoimi malutkimi, zwinnymi łapkami...

 

 

po czym czmychnęła na drzewo by tam na spokojnie dokonać konsumpcji swej zdobyczy :)))

 

 

Tutejszym wiewiórkom żyje się bardzo dobrze. Mają sporą przestrzeń do biegania i skakania, super wypasioną stołówkę z różnymi karmnikami w zaroślach, którą dzielą z ptactwem...

Cyknęłam jej fotkę z daleka:

 

 

No i co najważniejsze stałą dostawę dobroci, które przynoszą tłumnie tu spacerujący ludzie. Niektórzy specjalnie przyjeżdżają tu by nakarmić czy napoić te sympatyczne gryzonie szczególnie w zimie, gdy brak nasionek, oszeszków, grzybów czy owoców. Pomyślicie sobie, że przecież wiewiórki robią zapasy... tak zgadza się, ale niestety często zapominają gdzie je schowały ;) dlatego warto je dokarmiać zimą. 

W pobliżu tej wiewiórczej stołówki kręciło się ich pełno, naliczyłam chyba z siedem o różnych odcieniach futerka. Przysiadłam na ławce i obserwowałam :)))

 

 

"To będzie odpowiednie miejsce na ukrycie orzeszka, nikt go tu nie znajdzie". 

 

 

"Mam kolejnego do mojej spiżarni".

 

 

"Uff, ale mnie zmęczyło to uganianie się za orzechami. Trzeba przystanąć przy wodopoju". 

 

 

A to kto?? Wiewiór z Epoki Lodowcowej  ;P ;P

 

 

A tak poważnie, to ta wiewiórka zaczęła już zmieniać swoje futerko z letniego na zimowe :) dlatego robi się taka szara.

 

 

Czekam na kolejny tak słoneczny i ciepły dzionek, by z zapasem orzeszków znów odwiedzić moje wiewiórcze znajome  hihi ;) 

 

czwartek, 10 października 2013, karolina1408

Polecane wpisy

  • Życzenia bożonarodzeniowe

    W Wigilię Bożego Narodzenia Gwiazda Pokoju drogę wskaże. Zapomnijmy o uprzedzeniach, otwórzmy pudła słodkich marzeń. Niechaj Aniołki z Panem Bogiem, jak Trzej K

  • Rudolfik :D

    W zeszłym roku, gdy pewna wredna choroba przykuła mnie na 2 miesiące do łóżka, zabijałam czas m. in. haftowaniem. Powstały różne drobiazgi, które powędrowały pó

  • Pada śnieg, pada śnieg...

    Ale się wkręciłam na maksa :) Przepadłam totalnie. Jakby mi było mało metod rękodzieła, postanowiłam spróbować Quillingu czyli zwijania papieru :) Ta technika p

Komentarze
aghadruid
2013/10/10 17:25:41
Śliczna wiewióreczka. Pozdrawiam!
-
kocikatek
2013/10/11 00:17:02
Widzę, że teraz nie jeden bloger zachwyca się jesienią. Ja też do tego grona należę.
Pozdrowienia,
Sylwia :)
Kopiowanie narusza prawa autorskie i jest karalne.